XV NIEDZIELA ZWYKŁA


                

          

Słowo, to zarówno słowa ludzkie, jak i to, którego słuchamy w Kościele, to ważniejsze, od Boga, poprzez Ducha Świętego wypowiadane przez Jezusa Chrystusa, a wcześniej przez Proroków. To właśnie takie Słowo słyszymy co niedzielę, a niektórzy nawet codziennie. To Słowo otuchy, nadziei, ale także przestrogi.

Księga Powtórzonego Prawa na samym wstępie podpowiada nam, jak wykorzystać Słowo, które jest dla nas przeznaczone: „jeśli będziesz słuchał głosu Pana, Boga swego, przestrzegając jego poleceń i postanowień zapisanych w księdze tego Prawa; jeśli wrócisz do Pana, Boga swego, z całego swego serca i z całej swej duszy. Polecenie to bowiem, które ja ci dzisiaj daję, nie przekracza twych możliwości i nie jest poza twoim zasięgiem.” (Pwt 30,10-11). To słowa dające nam nadzieję, a zarazem wskazujące nam kierunek naszej drogi. Czy postąpimy zgodnie z nimi, czy będziemy działać po swojemu, to nasz wybór.

Ale pamiętać musimy, że wszystko, co nas otacza, z czym się spotykamy, z czym mamy do czynienia, to dar Pana Stworzenia dany nam w dzierżawę, byśmy tym darem dobrze gospodarowali. Pamiętać też powinniśmy o tym, że dzięki Chrystusowi zyskaliśmy coś, co nas wiąże, gromadzi we wspólnocie – to Kościół, którego On jest Głową, „bo w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne, czy Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze. Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone.” (Kol 1,16).

Rozpoznanie tego, kto jest naszym bliźnim jest znacznie prostsze, aniżeli nam się wydaje, jednakże musimy pamiętać o jednym głównym przykazaniu, które dał nam Pan Bóg, a które przypomina nam Jezus w Ewangelii, podczas rozmowy z uczonym w Prawie : „Jezus mu odpowiedział: «Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz?» On rzekł: Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego. Jezus rzekł do niego: «Dobrześ odpowiedział. To czyń, a będziesz żył». Jeśli naprawdę kocha się Boga, łatwo jest zobaczyć w każdym człowieku swojego bliźniego.